Osobisty dziennik internetowy
W związku z tym, że w zeszłym miesiącu poproszono mnie o napisanie artykułu na temat blogsfery, zabrałem się za przeglądanie sieci wyszukując różne typy blogów. Generalnie jestem zaskoczony różnorodnością nie tylko tematyczną, ale również różnorodnością organizacyjną, często dobrą jakością tekstów, dobrym warsztatem dziennikarskim. Nawet zdjecia pokazywane w blogach również często są bardzo dobrej jakości. Nie mówię oczywiście o blogach zakładanych na serwisach blogowych przez totalnych laików w każdym względzie, a o blogach z własną domeną.
Blogi osobiste to taki podtyp bloga, w którym autor informuje świat o tym co się u niego dzieje, publikuje swoje przemyślenia, czasem własne wiersze. Większość wiadomości na takim blogu to raczej informacje, które dla nieznającego autora internauty nie mają najmniejszego znaczenia. Trzeba prześledzić całość wpisów w takim blogu, żeby się zorientować w jego treści. Generalnie czytanie takich wpisów o ile nie jest się np. psychologiem nie jest ani szczególnie ciekawym, ani szczególnie pożytecznym zajęciem. Taki typ bloga cieszy się największą popularnością wśród młodzieży.
Kompletnie odmiennym typem blogowania są blogi zawierające fachowe artykuły. Bardzo często takie blogi są prowadzone przez analityków finansowych, programistów, czy polityków. Często można tam odnaleźć bardzo ciekawe artykuły. Niemniej jednak dotarcie do takich treści raczej odbywać się musi w modelu za autorem, a nie za treścią. Uważam, że taki typ blogowania jest jedną z niewielu cywilizacyjnie konstruktywnych stron tak szybkiego rozwoju internetu. Autorzy takich fachowych artykułów nie muszą się przebijać przez komitety redakcyjne magazynów i cenzorów.
Blogowanie zawsze trzeba od czegoś zacząć. Na początku wpisy wydają się nie kleić. Zdjęcia nie są najlepszej jakości. Mój znajomy, który zaczynał pisanie bloga sześć lat temu uważa, że blog zaczyna nabierać jakiegoś poziomu dopiero po około trzech latach prowadzenia. Sam początkowo fotki do bloga robił aparatem Canon 50d, obecnie fotografuje aparatem Canon 50d. Wpisy też, jak mówi, są bardziej trafne i przede wszystkim udaje mu się unikać prywatnych dygresji, którymi nikt tak naprawdę nie jest zainteresowany.